Jeśli odnajdujesz się w choć jednym punkcie, wyzwanie Pewność 14dni™ 2.0 jest dla Ciebie.
Masz wiedzę, ale boisz się zadzwonić do klienta lub wynegocjować stawkę.
Brak partnera nie wynika z tego, że jesteś nudny/a. Wynika z paraliżu przed pierwszym krokiem.
Ten moment paniki, gdy zapada cisza. W kursie dostaniesz gotowe "wytrychy".
Analizujesz każde swoje słowo i gest. Nauczę Cię wyłączać wewnętrznego krytyka.
To jak gra RPG, ale w rzeczywistości. Zamiast levelować postać w grze, codziennie levelujesz swoją pewność siebie.
Cel: Wybierz losową firmę, której nie znasz. Zadzwoń i zadaj jedno proste pytanie o usługę lub ofertę, której realnie nie potrzebujesz. Utrzymaj rozmowę przez minimum 30 sekund, podziękuj spokojnie i zakończ połączenie.
Dlaczego to działa: To pierwszy dzień Twojego tygodnia praktycznego. Trenujesz sam akt wykręcenia numeru i powiedzenia pierwszego zdania, bez stawki i bez ryzyka. Po takiej „rozgrzewce” każdy prawdziwy telefon biznesowy będzie dla Twojego mózgu znacznie mniej groźny.
„Pierwsze trzy dni myślałem, że to będzie kolejny motywacyjny bubel. Dzień 5 i 7 zrobiły mi taki reset w głowie, że po raz pierwszy sam zagadałem klienta na callu zamiast tylko odpowiadać na pytania.”
Michał, 27 lat, programista„Od lat ogarniam kampanie za dziesiątki tysięcy, ale potrafiłem spocić się przed jednym telefonem do klienta. Po wyzwaniu zrobiłem 9 follow-upów jednego dnia i domknąłem dwie oferty. To się po prostu zwróciło.”
Kamil, 31 lat, freelancer od FB Ads„Nie umiem być duszą towarzystwa i już się z tym pogodziłem. To wyzwanie nie robi z ciebie klauna. Uczy, jak być spokojnym, ale zauważalnym. Największy plus: zero pseudo-coachingu, same konkretne misje.”
Tomek, 29 lat, grafik„Największa różnica? Przestałem analizować każdą wiadomość do klienta 20 minut. Teraz piszę, wysyłam i żyję dalej. W głowie mam to, co powtarzałeś w materiałach: "ruch jest ważniejszy niż perfekcja".”
Piotr, 30 lat, e-commerce„Całe życie byłem tym cichym, "spoko typem", którego nikt tak naprawdę nie zna. Po wyzwaniu pierwszy raz odezwałem się sam na firmowym spotkaniu. Serio, jedno zdanie – a przerodziło się w fajną rozmowę i wypad na gokarty :))”
Krzysztof L.„Robiłem wcześniej różne kursy z komunikacji, ale tam było tylko gadanie. Tutaj każdy dzień to konkretne, często niekomfortowe zadanie. Najlepsze jest to, że po tygodniu zaczynasz tę niewygodę lubić.”
Adam, 33 lata, marketingowiec
Miałem wiedzę. Miałem umiejętności. Ale paraliżował mnie strach przed konfrontacją z klientami. Ten moment, gdy trzeba obronić swoją stawkę. Ta cisza w rozmowie, która zamraża mózg. Każda negocjacja była torturą. Odkryłem, że pewność siebie to nie cecha charakteru - to algorytm zachowań, który można zaprogramować.
Dziś? Dochody na poziomie 50 tysięcy miesięcznie. Pomogłem ponad 700 introwertykom przejść tę samą drogę. Operuję w cieniu dużych korporacji, ucząc geniuszy, jak dominować w dyskusji z ludźmi mądrzejszymi od siebie - bez podnoszenia głosu. Nie jestem coachem motywacyjnym. Jestem inżynierem społecznym.
Zaufali mi liderzy z: